Nasz mózg to coś więcej niż tylko maszyna myśląca, jego fundamentalnym przeznaczeniem i celem jest utrzymać nas przy życiu. W każdym momencie decyduje czy otaczający świat zagraża, czy sprzyja temu właśnie celowi.

Postrzeganie sytuacji jako zagrożenia lub nagrody nawet na zadziwiająco subtelnych poziomach może mieć dramatyczny wpływ na to, jak i co myślimy. Automatyczne odruchy na zagrożenia lub nagrody są postrzegane jako emocje. Doświadczanie ich połączone jest z olbrzymią siecią połączeń w mózgu zwaną systemem limbicznym, na który składa się amygdala, hipokamp i insula (wyspa). System limbiczny skanuje przepływ informacji w mózgu, mówiąc nam, na co i w jaki sposób mamy zwracać uwagę.

Kiedy mózg wykrywa zagrożenie, które może narażać nasze życie, odczuwamy tak zwane “pierwotne zagrożenie” i nieświadomie podejmujemy czynności by się od niego oddalić. Pierwotne zagrożenia obejmują np.: spostrzeżenie wściekłego psa, uczucie głodu, gorąca, pragnienia czy też nawet zobaczenie rozzłoszczonej twarzy na zdjęciu. Ciało mobilizuje olbrzymie ilości energii. Rozszerzają się nam źrenice, żebyśmy mogli widzieć lepiej, puls przyspiesza i zwiększa się częstość oddechów abyśmy mogli biec, walczyć lub się ukryć . Zostaje uwolnione więcej glukozy do krwi abyśmy mieli więcej energii dostępnej dla naszych komórek, przepływ krwi zostaje przekierowany z naszych organów wewnętrznych do kończyn abyśmy w razie konieczności mogli poruszać się szybciej. Adrenalina i kortyzol zalewają mięśnie zapewniając przypływ energii niezbędny czy to do ucieczki, czy walki z zagrożeniem.

Uruchomienie układu limbicznego zwiększa naszą umiejętność wykonania nawykowych zachowań, jednakże poważnie osłabia działalność naszego mózgu poprzez zużycie zasobów potrzebnych korze przedczołowej. Przy mniejszej dostępności glukozy i tlenu skomplikowane okablowanie kory przedczołowej odpowiedzialne za świadome procesy składające się na logiczne myślenie nie funkcjonuje tak jak powinno. Nasze już istniejące ograniczenia stają się jeszcze większe.

Kora przedczołowa była ostatnim regionem mózgu wytworzonym w drodze ewolucji. Zajmuje około 4-5% całego mózgu, jednakże na dobrym funkcjonowaniu tego małego obszaru opiera się w głównej mierze nasze podejmowanie decyzji, rozwiązywanie problemów, rozumienie, zapamiętywanie, powstrzymywanie impulsów i przywoływanie wiedzy.

Podczas gdy kora przedczolowa jest odpowiedzialna za logiczne na najwyższym poziomie jest jednocześnie bardzo mała i posiada wiele wspomnianych wcześniej już istniejących ograniczeń:
• każda myśl wymaga wysiłku i zużywa ograniczone zasoby energetyczne, kora w stanie aktywności pobiera dużą ilość glukozy i tlenu dostępnej dla mózgu|
• wedle najnowszych badań jest w stanie utrzymać tylko do 4 elementów informacji w tym samym czasie (do niedawna, twierdzono, że do 7)
• pamięć bieżąca przetwarza informacje w trybie seryjnym, jeżeli chcemy by się to odbywało w sposób najbardziej efektywny, czyli jedna informacja po drugiej, inaczej skuteczność procesu myślenia jest obniżona
• jest wybredna, jeśli chodzi właściwą mieszankę neurochemii, potrzebuje dopaminy i noradrenaliny w bardzo precyzyjnych proporcjach inaczej popada w stan znudzenia lub stresu i braku kontroli
• łatwo się rozprasza, zarówno przez czynniki wewnętrzne, jak i zewnętrzne, za każdym razem, gdy przenosimy uwagę nawet na najmniejszy czynnik rozpraszający ponownie dodatkowo zużywamy zasoby nie tylko na przeanalizowanie impulsu, ale także na powrócenie do stanu skupienia.

Reakcja na zagrożenie, a tym samym uruchomienie układu limbicznego, jak nic innego potrafi wpłynąć na zamknięcie przepływu niezbędnych zasobów potrzebnych logicznej części umysłu. Zmniejsza perspektywę, postrzeganie, kreatywność oraz chęć współpracy. Mamy zredukowana umiejętność jasnego osądu sytuacji, rozwiązywania problemów oraz pracy z innymi ludźmi. Mamy tendencje do tak zwanego “widzenia tunelowego” skupiając się na problemach i detalach.

Przez krótki okres czasu, wszystkie organizmy są w stanie funkcjonować w niekorzystnych warunkach takich jak walka, ukrywanie się lub ucieczka. Wszyscy jesteśmy zbudowani tak by dać sobie radę z krótkotrwałymi zagrożeniami. Kiedy wydarzenie zagrażające się kończy, ciało normalnie wraca do równowagi w ciągu kilku godzin, ponownie podnosząc poziom energii i odnawiając niezbędne zasoby. Jednakże jeżeli stres nie kończy się w ciągu paru godzin, ciało zaczyna mieć problem aby wrócić do równowagi. De facto żaden organizm istniejący w naturze nie jest w stanie znieść życia w ciągłym trybie awaryjnym.

Zważywszy na to, iż w obecnych czasach, rzadko zdarza nam się korzystać z układu limbicznego w sytuacji załóżmy ucieczki przed groźnym zwierzęciem, wydawałoby się, że nie powinniśmy być narażeni na negatywne skutki ciągłego zagrożenia a tym samym wysokiego poziomu ryzyka i stresu. Dlaczego w takim razie tak powszechnie i boleśnie odczuwamy stres?

Otóż badania wskazują, iż mózg traktuje z taką samą intensywnością zagrożenie fizyczne, jak i społeczne. Dodatkowo badania wskazują, iż zarówno umysł, jak i ciało dużo szybciej wracają do równowagi po zakończonym zagrożeniu fizycznym niż po zagrożeniu społecznym. Za każdym razem, gdy wytrącamy nasze ciało z równowagi chemicznej np. denerwując się, że utknęliśmy w korku i spóźnimy się na spotkanie, czy napotykając wrogo do nas nastawioną osobę, bądź przewidując trudną rozmowę – uruchamiamy reakcję, tą reakcją jest stres.

Reakcja stresowa to to, jak nasze ciało natychmiast reaguje na wybicie z równowagi i to jak potem powoli próbuje wrócić do równowagi.

Ponadto, nasze najbardziej rozwinięte w naturze mózgi, dając nam olbrzymią przewagę, poprzez umiejętność abstrakcyjnego myślenia, tworzenia wspomnień i rozważania o przyszłości, niestety jednocześnie stanowią źródło umiejętności tworzenia sytuacji wywołujących zagrożenie i stres.

Jesteśmy zdolni do myślenia o problemach, przeżywania zdarzeń z przeszłości czy nawet przewidywania przyszłych najgorszych możliwych scenariuszy, a tym samym do uruchomienia kaskady reakcji stresowej poprzez samą tylko myśl.

Kiedy w naszych myślach ponownie przeżywamy lub antycypujemy stresujące wydarzenie, nasze ciało nie jest w stanie odróżnić, czy to dzieje się naprawdę, czy nie, reaguje tak, jakby to miało miejsce w bieżącej chwili, wytwarzając dokładnie te same substancje chemiczne. Te substancje natomiast zapisują się w naszej pamięci jako emocje.

Emocja jest jak chemiczny feedback wydarzenia. Nasz mózg zapamiętuje wydarzenia lepiej, jeśli potrafi przypomnieć sobie, jakie to wywołało uczucie i dlatego przyporządkowuje wydarzeniom emocje i dokładnie tak skonstruowany obraz trafia do umysłu. Im silniejszy iloraz emocjonalny obrazu czy to pozytywnego, czy negatywnego, tym silniejsza zmiana dokonuje się w wewnętrznej biochemii naszego ciała.

Stąd też tak ważna dla naszego efektywnego logicznego myślenia jest umiejętność regulowania emocji wywołanych czynnikiem stresującym, przypuszczalnie nawet bardziej społecznym niż fizycznym.

To czy i jak umiemy utrzymać funkcjonowanie naszej kory przedczołowej na wysokim poziomie nie musi być talentem bądź cechą wrodzoną. Jest to umiejętność, której każdy z nas może się nauczyć.

Powiązane artykuły

Programy

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTER'A

Udostępnij

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email

Zapisz się do newslettera aby uzyskać najnowsze informacje na temat naszych programów i wiedzy z obszaru rozwoju

*Wymagane
Przewiń do góry

Zapisz się do Newsletter'a

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny.